. . . budzą się demony"
Nie jest to cała prawda.
Demony budzą się też gdy rozum nie śpi tylko intensywnie pracuje. Gdy ta szara masa pomiędzy uszami targana jest kolejnymi impulsami elektrycznymi wtedy prawdziwe i najstraszliwsze demony wyzierają na światło dzienne. Najgorsze są te momenty kiedy rozum kładzie się spać. Kiedy nic nie jest w stanie zająć myśli czymś prostym, czymś co się dzieje teraz, mało ważnym ale absorbującym. Wtedy, gdy rozum w ciszy i ciemności, czeka aż świadomość pójdzie spać, wytwarza myśli,
przypomina niedokończone sprawy,
obrazuje problemy,
pragnienia,
marzenia,
wspomnienia,
możliwości,
przyczyny,
skutki,
potrzeby.
W tym chaosie rodzą się demony. Demony, które łakną. Żywią się instynktami i emocjami. Żerują na niezaspokojonych potrzebach. Demony, które kuszą. Demony, subiektywne. Demony, które pokazują taką rzeczywistość, jaka nie do końca istnieje ale za to bardziej pasuje do pragnień i upodobań. Te demony są niebezpieczne, bo w końcu zaczyna się im wierzyć.
wtorek, 13 listopada 2007
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz